
Jeśli masz dziecko w wieku szkolnym, na pewno słyszałeś o Fortnite. Dla dzieci to wirtualny plac zabaw, dla rodziców często koszmar. Gra, która zyskała gigantyczną popularność, nie jest tak niewinna, jak mogłoby się wydawać. Fortnite został zaprojektowany tak, aby maksymalnie angażować graczy, wykorzystując mechanizmy znane z hazardu i mediów społecznościowych.
Czym jest Fortnite i dlaczego jest tak popularny?
Fortnite to jedna z najpopularniejszych gier Battle Royale, w której 100 graczy ląduje na wyspie i walczy ze sobą, dopóki nie pozostanie tylko jeden zwycięzca. Gracze mogą zdobywać broń, budować struktury i współpracować w drużynach. Gra jest darmowa, ale oferuje liczne mikropłatności, które są kluczowe dla jej modelu biznesowego.
Oficjalnie gra jest przeznaczona dla dzieci od 12. roku życia (wg klasyfikacji PEGI) lub 13+ (wg ESRB). Jednak w praktyce wiele młodszych dzieci również w nią gra, często za przyzwoleniem rodziców. Wynika to z kolorowej grafiki i braku realistycznej przemocy – przeciwnicy nie umierają krwawo, lecz znikają w efekcie animacji.
Dziecko grało 7781 godzin. Rodzice pozwali twórców Fortnite
Jednym z najbardziej medialnych przypadków uzależnienia od Fortnite była historia z Kanady. Trójka rodziców pozwała firmę Epic Games za to, że ich dzieci grały w Fortnite w sposób, który wpłynął negatywnie na ich zdrowie fizyczne i psychiczne. Jedno z dzieci miało spędzić w grze ponad 7781 godzin w ciągu trzech lat, zaniedbując szkołę, jedzenie i sen.
Przypadki skrajnego uzależnienia od Fortnite były odnotowywane w różnych mediach. Na przykład, 15-letni chłopiec z Hiszpanii został hospitalizowany z powodu uzależnienia od tej gry. Objawy obejmowały izolację społeczną, zaniedbywanie obowiązków szkolnych oraz podstawowych potrzeb fizjologicznych. Co takiego jest w tej grze, że ma tak duży potencjał uzależniający?
Fortnite jak kokaina
Badania neurobiologiczne potwierdzają, że gry takie jak Fortnite aktywują w mózgu te same mechanizmy nagrody co substancje psychoaktywne. Badania opublikowane w czasopiśmie Translational Psychiatry wskazują, że długotrwała ekspozycja na intensywne bodźce audiowizualne może powodować zmiany w układzie nagrody, podobne do tych obserwowanych u osób z uzależnieniem od substancji. W pozwie, który złożyli rodzice z Kanady przytoczono opinię ekspertki ds. uzależnień, Anity Ghadia-Smith, która porównała uzależniającą naturę Fortnite do działania kokainy.
Dr Leonard Sax, psychiatra i badacz uzależnienia od gier, twierdzi: „Fortnite wykorzystuje te same mechanizmy psychologiczne, co kasyna w Las Vegas. Dziecko, które wciąga się w tę grę, może mieć problemy z koncentracją, kontrolą impulsów oraz regulacją emocji.”
Krótka, ale intensywna rozgrywka – mechanizm „jeszcze jednej rundy”
Każda runda trwa kilkanaście minut, ale system progresji sprawia, że dzieci czują silną pokusę, aby grać dalej. „Tylko jeszcze jedna runda, mamo” – brzmi znajomo? To efekt dobrze zaprojektowanego mechanizmu nagród, który zmusza do powtarzania rozgrywki.
Rywalizacja i presja rówieśnicza
Fortnite to gra sieciowa, w której dzieci rywalizują ze swoimi znajomymi. Posiadanie rzadkich skórek i wysokiego poziomu staje się sposobem na zdobycie prestiżu w grupie. Dzieci czują presję, by regularnie grać i inwestować wirtualne przedmioty, by nie być „gorszymi”.
Jak mówi Anna, mama 11-letniego Janka: „Syn zaczął się denerwować, że jego znajomi mają fajniejsze skórki niż on. Kiedy nie miał pieniędzy na nową postać, prosił nas, żebyśmy mu kupili, a gdy odmawialiśmy, wpadał w furię.”
Mikropłatności i hazardowe mechanizmy
Fortnite można pobrać za darmo, ale model biznesowy gry opiera się na zakupach wirtualnych przedmiotów. Skórki, emotki, przepustki sezonowe – wszystko to kusi dzieci do wydawania pieniędzy. W grze nie można kupić przewagi, ale można zdobywać ekskluzywne przedmioty za pieniądze. Efekty wizualne i dźwiękowe towarzyszące zdobywaniu nagród pobudzają wydzielanie dopaminy, podobnie jak w grach hazardowych.
FOMO – lęk przed przegapieniem
Twórcy Fortnite stosują mechanizmy znane z hazardu i mediów społecznościowych. Ograniczone czasowo wydarzenia, unikalne skórki dostępne tylko przez kilka dni – to wszystko buduje w dzieciach poczucie, że „muszą” zagrać teraz, bo inaczej coś im ucieknie. W efekcie trudno im oderwać się od gry.
Brak wyraźnego końca gry – pułapka never-ending gameplay
W klasycznych grach osiągnięcie finałowego bossa oznacza koniec. W Fortnite nie ma ostatecznego celu – są jedynie kolejne sezony, wydarzenia i skiny, które zachęcają do dalszej gry.
Silna społeczność i tryb multiplayer
Dzieci uwielbiają grać ze znajomymi, co jest jednym z powodów, dla których Fortnite jest tak popularne. Jednak ciągła obecność online może prowadzić do uzależnienia i unikania aktywności w realnym świecie.
Uzależniające efekty audiowizualne
Kolorowa grafika, dynamiczna muzyka i szybkie tempo rozgrywki sprawiają, że Fortnite jest bardzo stymulujący dla mózgu dziecka. Efekty wizualne i dźwiękowe podczas zdobywania nagród pobudzają wydzielanie dopaminy, co wzmacnia nawyk grania.
Negatywne skutki psychiczne i fizyczne
Uzależnienie od Fortnite może prowadzić do problemów ze snem, agresji, izolacji społecznej i zaburzeń koncentracji.
Katarzyna, mama 9-letniego Antka, opowiada: „Kiedy syn nie może grać, jest agresywny i nerwowy. Ostatnio rzucił się na mnie z pięściami, gdy mu zabrałam konsolę. Nigdy wcześniej nie miał takich wybuchów.”
Co mogą zrobić rodzice?
Jeśli twoje dziecko gra w Fortnite, nie musisz od razu zakazywać mu dostępu do gry, ale warto wprowadzić pewne zasady: Ustal limit czasu gry – np. maksymalnie 1-2 godziny dziennie. Monitoruj mikropłatności – ustaw limity wydatków, aby uniknąć niekontrolowanych zakupów. Zwracaj uwagę na zachowanie dziecka – czy gra nie wpływa negatywnie na naukę i relacje społeczne? Zachęcaj do innych aktywności – sport, hobby, spotkania z przyjaciółmi w realnym świecie pomogą zbalansować czas przed ekranem. Rozmawiaj o mechanizmach gry – wyjaśnij dziecku, jak działają techniki uzależniające w Fortnite, aby mogło świadomie podejść do grania.
Źródła: eurogamer.pl, tvn24, pap.pl, purepc.pl
Dodaj komentarz