Skip to main content
Młody mężczyzna patrzy w górę z uśmiechem
2 grudnia 2024

Adam miał zaledwie 24 lata, gdy zdał sobie sprawę, że alkohol przejął kontrolę nad jego życiem. Zaczęło się niewinnie – kilka piw z kolegami po zajęciach, imprezy w każdy weekend, potem coraz częstsze spotkania przy alkoholu bez konkretnego powodu. Z czasem jednak picie stało się codziennym rytuałem, a kac i niepamięć stały się normą. Dopiero poważny incydent sprawił, że Adam zrozumiał, że potrzebuje pomocy.

Pierwszy krok – uświadomienie problemu

Adam nigdy nie myślał o sobie jako o osobie uzależnionej. Był przecież młody, studiował, miał przyjaciół i plany na przyszłość. Jego rodzice wielokrotnie zwracali mu uwagę na jego zachowanie, ale on bagatelizował ich obawy. Pewnej nocy, po kolejnym wieczorze spędzonym na piciu, wsiadł do samochodu. Był przekonany, że jest w stanie wrócić do domu. Stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w przydrożne drzewo. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale był to moment przełomowy. Adam poczuł, że nie może dłużej ignorować swojego problemu.

Wypadek nie tylko skłonił go do refleksji, ale także postawił w trudnej sytuacji. Stracił zaufanie bliskich, groziła mu kara prawna, a co najważniejsze – po raz pierwszy naprawdę się przestraszył. Myśl, że mógłby komuś zrobić krzywdę, była nie do zniesienia. Wtedy po raz pierwszy rozważył możliwość leczenia.

Decyzja o terapii

Po wypadku rodzice Adama postawili mu ultimatum – albo podejmie leczenie, albo nie otrzyma od nich żadnej pomocy finansowej. Wsparcie bliskich i strach przed utratą przyszłości skłoniły go do podjęcia terapii. Trafił do poradni leczenia uzależnienia, gdzie po raz pierwszy otwarcie przyznał, że alkohol jest problemem.

Na początku był sceptyczny. Nie wierzył, że rozmowy w grupie mogą mu pomóc. Wydawało mu się, że inni uzależnieni mają dużo poważniejsze problemy, że z nim przecież „nie jest aż tak źle”. Jednak po kilku tygodniach zaczął dostrzegać, że jego historia nie jest odosobniona. Poznał ludzi w różnym wieku, którzy przeszli podobną drogę. To dało mu motywację do dalszej pracy nad sobą.

Terapia i jej pozytywne efekty

Terapia pozwoliła Adamowi zrozumieć, co skłoniło go do sięgania po alkohol. Okazało się, że jego problem sięgał głębiej – brak pewności siebie, lęk przed odrzuceniem i presja środowiska sprawiały, że alkohol stawał się jego ucieczką. Pracując z terapeutą, nauczył się zdrowych sposobów radzenia sobie z emocjami.

Po kilku miesiącach terapii zaczął dostrzegać zmiany. Poprawiły się jego relacje z rodziną i przyjaciółmi, zaciekawił się sportem, co pomogło mu w walce z pokusą sięgnięcia po alkohol. Zaczął też planować przyszłość – wrócił na studia i rozważał pracę w organizacji pomagającej osobom uzależnionym.

Dzięki terapii Adam nauczył się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze, które mogłyby doprowadzić do nawrotu. Zyskał umiejętność radzenia sobie ze stresem bez uciekania w substancje, co wcześniej było dla niego niemal niemożliwe. Dodatkowo zrozumiał, jak ważne jest budowanie zdrowych nawyków, takich jak regularna aktywność fizyczna, medytacja i pielęgnowanie relacji opartych na wzajemnym wsparciu. Terapia pomogła mu również odbudować poczucie własnej wartości, które przez picie uległo znacznemu osłabieniu.

Jednym z kluczowych elementów terapii było także uświadomienie sobie, że prośba o pomoc nie jest oznaką słabości, ale odwagi. Adam zaczął bardziej ufać sobie i innym, co pozwoliło mu otworzyć się na nowe możliwości oraz budować życie oparte na świadomych i zdrowych decyzjach.

Trudne momenty i sposoby radzenia sobie

Nie było łatwo. Adam doświadczał momentów zwątpienia, kiedy czuł ogromną pokusę, by wrócić do dawnych nawyków. W takich chwilach pomagała mu grupa wsparcia i regularne spotkania z terapeutą. Ważne było również unikanie miejsc i ludzi, którzy mogliby skusić go do picia.

Jednym z największych wyzwań były sytuacje towarzyskie. Adam nauczył się jednak otwarcie mówić o swojej decyzji i nie czuł się już zobowiązany do picia tylko dlatego, że wszyscy wokół niego sięgali po alkohol. Odkrył, że można się dobrze bawić bez promili.

Nowy rozdział życia

Po roku terapii Adam był już innym człowiekiem. Wiedział też, że ma narzędzia, aby radzić sobie z problemami. Terapia pozwoliła mu odzyskać kontrolę nad życiem i odnaleźć prawdziwe szczęście bez alkoholu.

Wnioski dla innych

Historia Adama to dowód na to, że nawet z największego kryzysu można wyjść silniejszym. Każdy, kto zmaga się z uzależnieniem, powinien pamiętać, że nie jest sam. Warto szukać wsparcia, korzystać z pomocy specjalistów i przede wszystkim wierzyć w siebie. Trzeźwe życie to nowa szansa, którą warto wykorzystać.

Dzięki swojemu doświadczeniu Adam stał się wsparciem dla innych. Dziś sam pomaga osobom walczącym z uzależnieniem. Wie, że każdy dzień bez alkoholu to zwycięstwo – nie tylko jego własne, ale też wszystkich, którzy walczą o lepszą przyszłość.

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Smutna dziewczyna siedzi sama na pomoście

Neuroróżnorodność i alkohol. Czynnik ryzyka czy szansa na rozwój?

Młoda dziewczyna idzie po mieście wśród tłumu

Pokolenie Z pije mniej, ale to nie znaczy, że jest mniej narażone na uzależnienia

Mężczyzna siedzi przy stole i trzyma szklankę z alkoholem

Długość palców a ryzyko nadużywania alkoholu. Zaskakujące wyniki badań

Grupa ludzi z kuflami piwa w rękach

Alkohol a nawyki żywieniowe i dieta. Jak alkohol wpływa na to, co jemy

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.