Skip to main content
jak rozmawiać o piciu alkoholu
17 grudnia 2021

jak rozmawiać o piciu alkoholuCzęsto widzimy w naszym otoczeniu osoby nadmiernie spożywające alkohol. Nie mając wiedzy ani doświadczenia zdarza się, że podejmujemy decyzję o nierozmawianiu i nieinterweniowaniu. Jak rozmawiać z bliską osobą, która przekracza granicę uzależnienia?

Najnowsze badania potwierdziły, że stres jest czynnikiem sprzyjającym sięganiu po alkohol i to w nadmiarze. Jedną z grup narażonych okazali się być studenci, w tym zwłaszcza studenci kierunków medycznych. W ich przypadku poziom stresu jest niezwykle wysoki.

Więcej o badaniu: Jak piją studenci kierunków medycznych?

W środowisku studenckim czy też w ogóle w środowisku młodych ludzi, rozmowa na temat nadużywania alkoholu z pewnością będzie przebiegać inaczej. Jak zatem postępować i od czego zacząć?

Kiedy rozmawiać z osobą, u której dostrzegamy nadmierne spożywanie alkoholu?

Jak wyjaśnia Katarzyna Fidelus, zastępca prezesa zarządu Mazowieckiego Związku Stowarzyszeń Abstynenckich, warto interweniować wtedy, gdy sami dostrzeżemy problem. „Przydatne będą wskaźniki picia szkodliwego i picia ryzykownego, które mogą pomóc określić poziom ewentualnego problemu. Im wcześniej pomożemy, tym łatwiej sobie z problemem poradzić” – tłumaczy ekspertka.

W sytuacji, w której zauważymy coś niepokojącego, należy zacząć od pytania, czy osoba w ogóle dostrzega problem.

Katarzyna Fidelus: „Przede wszystkim należy spytać, czy ta osoba widzi problem, czy zgadza się z tym, że jego czy jej używanie alkoholu jest ryzykowne, czy dostrzega negatywne konsekwencje swoich działań w sferze relacji międzyludzkich, zaniedbań najbliższych, swojego własnego zdrowia. To bardzo ważne. Zupełnie inaczej pracuje się z ludźmi, którzy przyznają się do problemu alkoholowego i zupełnie inaczej z tymi, którzy zaprzeczają, że coś takiego może ich dotyczyć. Już sama taka rozmowa jest ważna i sama w sobie może skłonić do refleksji.”

Jak rozmawiać z osobą, u której dostrzegamy problematyczne spożywanie alkoholu?

Podejmując rozmowę z osobą nam bliską, która w naszej ocenie zmierza w niebezpieczną, alkoholową stronę, warto mieć na uwadze kilka elementów.

„Dobrym pomysłem na początek będzie własny rachunek sumienia. W uzależnieniach bardzo mocno zakorzenionych jest kilka mechanizmów. Fałszują nam one obraz, jaki mamy w głowie o sobie samych. Sprawdzić się może proste narzędzie, polegające na zaznaczaniu w kalendarzu „dni pijących” i „dni niepijących”. Jest to rozwiązanie, które wprowadziliśmy w naszej pracy. Pięknie nam to pokazało, że Panowie, którzy deklarowali, że nie piją tak często, w rezultacie nie mieli w swoim kalendarzu ani jednego dnia bez alkoholu. Po prostu czasem pili mniej i w głowie kreowali sobie obraz przerwy w alkoholu. Ostatecznie sami musieli przyznać się do tego, że piją każdego dnia” – mówi Katarzyna Fidelus.

Obejrzyj film o mechanizmach uzależnienia:
https://www.youtube.com/watch?v=ydwR0lSYyIU

O czym jeszcze rozmawiać?

Jak podkreśla ekspertka, obok częstotliwości spożywania alkoholu i wypijanych ilość ważne są także okoliczności, w jakich dochodzi do picia. Te w kontekście życia studenckiego są inne, niż w przypadku osób dojrzałych.

Katarzyna Fidelus: „Warto porozmawiać o organizacji życia codziennego i weekendów oraz o towarzystwie, w jakim jest spędzany czas wolny. Często okazuje się, że całe „przepite” weekendy wynikają z faktu obracania się w słynącym z zamiłowania do alkoholu towarzystwie. Dla młodych osób bardzo często spotkanie równa się alkohol, a znów odmawianie takich spotkań wiąże się w pewnym sensie z poczuciem wykluczenia. Uświadomienie sobie tego to pierwszy krok do zmiany. Dopytałabym również, czy taka osoba potrafi zorganizować lub przeżyć spotkanie towarzyskie bez udziału alkoholu. Czy potrafi z kimś wyjść na spacer, do kina, na kawę. Często okazuje się, że nie. Niezwykle pomocne jest „wyjście” ze swojego grona znajomych i poznanie innych ludzi, którzy szukają takich opcji. Niestety dla młodych ludzi, ale nie tylko młodych, udana impreza kojarzy się z alkoholem. Dobra zabawa jest wtedy, gdy jestem pod wpływem. Wiele takich przekonań funkcjonuje w głowach „kolegów, u których widać problem alkoholowy”. Warto o tym rozmawiać, ale warto też zrobić sobie taki wgląd w siebie”.

Jakiego języka używać w rozmowie?

Sama forma prowadzenia rozmowy z osobą nam bliską, u której dostrzegamy problem, jest niezwykle istotna. To nie tylko kwestia odpowiedniego czasu, miejsca i otwartości czy gotowości na dyskusję. Są jeszcze dwie niezwykle istotne, praktyczne kwestie.

Katarzyna Fidelus: „Po pierwsze nazwałabym to punktem „nigdy” i „zawsze”. Trzeba bardzo uważać, aby nie nadużywać tych wyrazów. Łatwo zniechęcić. Pracując z osobami uzależnionymi zauważyłam, że pacjenci przed wykonaniem pierwszego kroku w celu poszukania pomocy bali się usłyszeć czy też powiedzieć: już nigdy nie napiję się alkoholu. Niestety tak jest i osoba uzależniona nie może pić alkoholu, a choroby alkoholowej nie da się wyleczyć. Jednak na początku tej drogi taka myśl jest trudna do zaakceptowania. W czasie terapii, mityngów, spotkań zamieniamy „już nigdy nie będę mogła się napić alkoholu” na „już nigdy nie chcę się napić alkoholu”, ale ta droga jest długa, wyboista i nie powinno się od tego zaczynać”.

Druga rzecz z kolei to korzystanie z tzw. miękkiego języka.

„Zadajemy więc pytania typu: Czy próbowałeś? Czy myślałeś? Czy chciałbyś? Jak byś to widział? Czy wyobrażasz sobie weekend bez udziału alkoholu? Jak czujesz się po kilku dniach abstynencji? A potem wdrażamy rozwiązania tu i teraz, ewentualnie na jakiś czas. Nie na zawsze. Warto również pamiętać o mówieniu o korzyściach, jakie to przyniesie. Jeśli problem jest naprawdę duży, pomocne może być zwracanie uwagi na to, jak czują się w tej roli bliscy: dzieci, rodzice, partner czy partnerka. Osoby uzależnione są często ślepe na krzywdę, jaka dzieje się ich najbliższym.” – podpowiada ekspertka.

Wsparcie dla osób najbliższych

Jak podkreśla Katarzyna Fidelus, osobom, z którymi jesteśmy rzeczywiście blisko, dobrze jest pomagać w unikaniu okazji do spędzania czasu przy kieliszku, a przeciwnie – mnożyć okazje do spędzania czasu bez niego. Mogą to być proste aktywności, wspólne tworzenie bazy pomysłów na spędzanie czasu oraz podkreślanie korzyści z tego wynikających.

„Dobrym pomysłem może być stworzenie trzeźwego planu na wakacje. Chcę podkreślić, że zrzeszeni uzależnieni organizują masę takich inicjatyw i są to naprawdę świetne doświadczenia. Nie mówię tu o obietnicy „w wakacje nie będę pić alkoholu”, ale „przez 8 dni wyjazdu nie będę pić alkoholu”. To tylko 8 dni a pokazuje, że można inaczej.” – podsumowuje ekspertka.

Spis mazowieckich klubów i stowarzyszeń abstynenckich dostępny jest na stronie: https://www.mzsa.pl/mzsa/zwiazki-stowarzyszenia

Czytaj też: Picie ryzykowne i szkodliwe – co to znaczy?

Fot. Giovanna Gomes, Unsplash.com

Zostaw swój komentarz:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mogą Cię zainteresować:

Koncepcja sztucznej inteligencji. Głowa na niebieskim tle

Sztuczna inteligencja a spożycie alkoholu – niepokojące obserwacje

Lekarz czyta wynik badania rezonansu magnetycznego

Alkohol jako czynnik ryzyka udaru mózgu – alarmujące wyniki badań

Dłoń odmawia alkoholu

Czy istnieje bezpieczne picie?

Mężczyzna siedzi na podłodze obok szklanki z alkoholem

Agata Czaja-Michaud: Sucha abstynencja to poczucie, że niepicie jest niesprawiedliwym ograniczeniem

The owner of this website has made a commitment to accessibility and inclusion, please report any problems that you encounter using the contact form on this website. This site uses the WP ADA Compliance Check plugin to enhance accessibility.